Chciałam stworzyć kolczyki, coś na typ tych http://koralikowaweraph.blogspot.com/2013/02/simple-superduo.html. Jednak okazało się, że moje przekładki metalowe nijak nie chcą współgrać ze stworzonym przeze mnie rulonikiem z superduo. Myślałam, myślałam i wymyśliłam. Rulonik miał być kolczykiem a stał się koralikiem na bransoletce. Wygląda bardzo ładnie, średnica akurat odpowiada. Już niebawem na szarmetiku :)
a na dodatek 2 piosenki, które ostatnio wciąż nucę:
Byłam dziś w kinie na filmie "Labirynt". Film całkiem całkiem, ale drugi raz bym się nie wybrała. Mimo tego, że film trwa dość długo, bo prawie 2, 5 godziny, to jakoś tego nie odczułam. Nie dłużyło mi się, co jest dużym plusem. Niestety jakaś dziewczyna siedząca obok skuteczbie rozpraszała moją uwagę ciągłym korzystaniem z telefonu. Fb, sms czy nawet rozmowa przez telefon były ważniejsze od filmu. No cóż, mam nadzieję, że kiedyś jej też ktoś uprzykrzy oglądanie filmu. Ogólnie film całkiem ciekawy, trzymający w niepewności. Mimo, że już w połowie flmu powoli zaczynałam mieć swoją wizję zakończenia, to i tak na końcu był element zaskoczenia. Myślę, że film warty obejrzenia, polecam.
Z zapowiedzi filmowych całkiem ciekawie zapowiada się film "Carrie". Jest to film na podstawie debiutanckiej powieści Stephena Kinga o tym samym tytule. Poszukam książki, może uda mi się przeczytać, a potem film. Swoją drogą to aż dziwnie się czuję, bo książek trochę przeczytałam a na żadną tego autora się nie skusiłam. Będzie to mój dziewiczy rejs na pokładzie kapitana Kinga ;)
Buźka!
No i skończyłam zabawę z rivoli. Ale tylko chwilowo. Forma bardzo przypadła mi do gustu i na pewno będę do niej wracać często. Oto co wyszło spod mojej ręki:
Już niebawem kolejno będą się pojawiać na szarmetiku. :) już rozmyślam za co teraz się zabrać... myślę, że chwilę odpocznę od koralików i wrócę do obrazka wyszywanego krzyżykami.
Z założenia blog miał być pokazówką tego co tworzę z koralików, ale z koleżanką założyłyśmy wspólny blog i tam będą trafiać moje prace, a tutaj będzie o wszystkim i o niczym, czyli o życiu :)
Kolczyki sztyfty, łącznie ze sztyftem długość 2,5cm, średnica ok. 1,5cm.
Zaintrygowana poszukiwaniami w sieci, natknęłam się na wyzwanie w kreatywnym kufrze - popart.
Jako że lubię mocne kolory, postanowiłam coś dodać od siebie. Zgłosiłam :)Wyzwanie Kreatywny Kufer
Z racji wyjścia na mecz piłki ręcznej, trzeba było się jakoś ubrać w barwy klubowe. Szalik zakupiłam, bluzkę w odpowiednim kolorze miałam, a bransoletkę postanowiłam zrobić sama. I powstało to:
Na ręce prezentuje się dobrze, efekt taki jak zamierzałam. Nie przekombinowane, ale wyraźne.